Zgodność z regulacjami
- WCAG
- RODO
- ePrivacy
01 · Wyzwanie
Wyzwanie
Fundacja Znajdki ratuje psy i koty z Warszawy i okolic. Zwierzęta trafiają do domów tymczasowych, przechodzą leczenie, sterylizację i czekają na adopcję. Wszystko to kosztuje, a fundacja utrzymuje się głównie z darowizn.
Zbiórki prowadzone były przez zewnętrzne portale. Każda wpłata przechodziła przez pośrednika, który zostawiał sobie prowizję. Przy budżecie, w którym miesięczne koszty schroniska liczy się w dziesiątkach tysięcy złotych, te kilka procent to konkretne pieniądze. To leczenie, karma i transport do weterynarza.
Do tego dochodził problem, który słyszymy w prawie każdej fundacji: strona żyła własnym życiem, a zespół nie mógł jej ruszyć. Nowy podopieczny oznaczał wiadomość do wykonawcy i czekanie. Sprawozdania i statut leżały w mailach i na dysku, choć jako organizacja pożytku publicznego fundacja musi je publikować.
Efekt był taki, że darczyńca trafiał na stronę, widział kilka nieaktualnych zwierzaków, nie znajdował sprawozdań i wracał tam, skąd przyszedł. Najczęściej na Facebooka, z telefonu.
02 · Rozwiązanie
Rozwiązanie
Zaczęliśmy od pytania, które zadajemy każdej fundacji: co musi zostać po naszej stronie, a co ma zostać u was na stałe. Odpowiedź była prosta. Pieniądze i treść mają być u fundacji.
Własna bramka płatności zamiast pośrednika. Wpięliśmy PayU bezpośrednio w stronę. Darczyńca wybiera kwotę, płaci BLIK-iem, kartą albo szybkim przelewem i zostaje na znajdki.pl. Pieniądze idą na konto fundacji, bez prowizji dla portalu zbiórkowego. Uruchomiliśmy też płatności cykliczne, więc stały darczyńca ustawia comiesięczne wsparcie raz i nie musi o nim pamiętać.
Panel, w którym gospodarzem jest fundacja. Personel i zaufani wolontariusze dodają podopiecznych sami: zdjęcia, historię zwierzaka, wiek, cechy takie jak „lubi koty” czy „nadaje się do mieszkania”, oraz status adopcji. Zwierzak zaadoptowany znika z listy jednym kliknięciem, a ten po leczeniu wraca. Uprawnienia są rozdzielone, więc wolontariusz opisuje zwierzaka, ale nie ruszy dokumentów fundacji.
Dokumenty i sprawozdania w jednym miejscu. Statut, regulaminy, sprawozdania finansowe i merytoryczne oraz projekty dofinansowane mają własną sekcję z filtrowaniem po roku i typie dokumentu. Zarząd wrzuca plik i od razu jest on widoczny publicznie. Dla organizacji pożytku publicznego to obowiązek, a dla darczyńcy najprostszy dowód, że fundacja nie ma nic do ukrycia.
Wirtualna adopcja dla zwierząt, które zostają na dłużej. Część podopiecznych nigdy nie znajdzie domu, bo są starsze, niewidome albo w trakcie długiego leczenia. Dla nich zrobiliśmy osobną ścieżkę wsparcia, wpiętą w tę samą bramkę płatności.
Dostępność od pierwszego dnia. Serwis przygotowaliśmy pod WCAG 2.2 na poziomie AA, z narzędziem do powiększania tekstu i zwiększania kontrastu, obsługą klawiatury, opisami alternatywnymi zdjęć oraz deklaracją dostępności z wersją w tekście łatwym do czytania. Wśród darczyńców i osób adoptujących jest dużo seniorów, więc to nie jest kwestia zgodności na papierze.
RODO tam, gdzie płyną dane. Formularze adopcyjne i zgłoszenia wolontariuszy zbierają tylko to, co potrzebne, z jasną informacją, kto jest administratorem danych i jak długo je trzymamy. Zgody na cookies i analitykę są rozdzielone, a płatności obsługuje PayU jako podmiot przetwarzający, więc fundacja nie przechowuje danych kart.
Mobile najpierw, bo stamtąd przychodzą ludzie. Większość ruchu to telefon i wejścia z mediów społecznościowych. Projektowaliśmy więc od ekranu telefonu: duży przycisk wpłaty, karta zwierzaka czytelna w kciuku, płatność w kilku kliknięciach i możliwość udostępnienia konkretnego podopiecznego znajomym.
03 · Rezultaty
Rezultaty
Cała darowizna zostaje w fundacji. Wpłata idzie prosto na konto organizacji, bez prowizji dla portalu zbiórkowego. Przy tej skali zbiórek to równowartość kilku poważnych operacji rocznie.
Zespół nie czeka na programistę. Nowy zwierzak pojawia się na stronie tego samego dnia, w którym trafia pod opiekę fundacji. Interwencja, zdjęcia z domu tymczasowego i prośba o pomoc idą razem, kiedy jeszcze mają siłę poruszyć ludzi.
Przejrzystość jako argument, nie deklaracja. Sprawozdania, statut i lista projektów dofinansowanych są na wyciągnięcie ręki. To pomaga zarówno przy rozmowie z darczyńcą biznesowym, jak i przy kampanii o 1,5 procent podatku.
Strona dostępna dla wszystkich. Zgodność z WCAG 2.2 AA i deklaracja dostępności zamykają temat Europejskiego Aktu o Dostępności, a przy okazji ułatwiają życie starszym darczyńcom, którzy wcześniej gubili się na stronie.
Stałe wsparcie zamiast jednorazowych zrywów. Płatności cykliczne dały fundacji przewidywalny budżet, więc łatwiej planować leczenie rozłożone na miesiące, a nie tylko gasić pożary.
