Otwierasz skrzynkę i masz trzy oferty na nową stronę kliniki. Pierwsza za 3 000 zł od freelancera, druga za 14 000 zł od agencji, trzecia za 42 000 zł od software house'u. Każda używa tych samych słów: responsywna, RODO, SEO, szybka. Próbujesz porównać i nic nie pasuje.
Powodem nie jest to, że dostawcy ściemniają. Powodem jest to, że strona kliniki to nie jeden produkt, tylko cztery różne — każdy kosztuje co innego i rozwiązuje co innego. Ten tekst rozkłada na czynniki, ile kosztuje strona kliniki w 2026 roku w Polsce, co dostajesz w każdym z czterech progów i przy jakiej skali kliniki która opcja zwraca się najszybciej.
Piszę dla właściciela gabinetu, dyrektora kliniki 5-30 osób i marketing managera większego podmiotu. Bez prezentacji sprzedażowej, bez ogólników. Konkretne liczby i co realnie zwiększa rezerwacje.
Co naprawdę składa się na cenę strony kliniki
Cena nie wynika z liczby podstron ani z tego, czy ktoś używa WordPressa, czy Next.js. Wynika z ośmiu rzeczy, które klient widzi rzadko, bo nie są opisane w ofercie wprost.
1. Treść. Klinika ma zwykle 8-15 specjalizacji, każdy lekarz ma profil, każda lokalizacja własną podstronę. Napisanie tych tekstów tak, żeby Google rozumiał, kogo masz w zespole, a pacjent w trzy sekundy widział, czego szuka, to praca, której freelancer za 3 000 zł nie zrobi. Zrobi to recepcja w wolnej chwili, czyli nigdy.
2. Lokalne SEO i schema.org. Fraza „dr Kowalska kardiolog Warszawa” prowadzi pacjenta wprost do was, jeśli profil lekarza ma odpowiednie znaczniki strukturalne (MedicalBusiness, Physician, MedicalSpecialty). Bez tego Google nie wie, że dr Kowalska to lekarz, a wasza klinika to klinika kardiologiczna. Spadasz w wynikach o 20-30 pozycji.
3. System rezerwacji online. Wizyty 24/7, dwukierunkowa synchronizacja z kalendarzem recepcji, potwierdzenia e-mail i SMS, anulowanie i przekładanie, integracja z EDM (KS-SOMED, Eskulap, AMMS, Optimed NXT) lub z platformami do zarządzania praktyką typu Mediporta czy Drnow. Każdy element to osobny moduł. Albo kupujesz gotowe (ZnanyLekarz, Booksy: głównie abonament miesięczny per lekarz lub per lokalizacja plus opłaty za wyróżnienia w wynikach, do tego utrata kontroli nad bazą pacjentów), albo budujesz własne (większy koszt jednorazowy, własna baza, brak abonamentu).
4. Compliance. RODO-by-design (szyfrowanie at rest, retencja, audit log formularzy, DPIA), WCAG 2.1 AA (zharmonizowany standard EN 301 549 v3.2.1, prawny benchmark Europejskiego Aktu o Dostępności obowiązującego od 28 czerwca 2025; WCAG 2.2 traktujemy jako rekomendowany standard branżowy), polityka cookies z granular consent i logiem decyzji dla audytu Prezesa UODO. To nie naklejki. To architektura.
5. Profile lekarzy z opiniami Google. Każdy lekarz ma swoją stronę, zaciągane są opinie z Google Business Profile, po wizycie pacjent dostaje delikatną prośbę o opinię e-mailem. Trzy miesiące takiego procesu zmieniają widoczność kliniki w Google Maps.
6. Hosting i backupy. Strona kliniki, na której rezerwują się wizyty, nie może paść w piątek wieczorem. Backupy codzienne z testem przywracania (sam fakt istnienia backupu nic nie znaczy, jeśli nigdy nie został przywrócony), certyfikaty SSL, automatyczne aktualizacje. To koszt operacyjny, nie jednorazowy.
7. Monitoring uptime i incident response. Monitoring nie polega na tym, że ktoś raz w tygodniu sprawdza, czy strona odpowiada. To alerty 24/7 (uptime, certyfikat SSL przed wygaśnięciem, błędy 5xx, wzrosty czasu odpowiedzi), ktoś, kto je odbiera, i procedura reakcji opisana zawczasu. W kontekście kliniki: jeśli strona padnie w piątek o 20:00 a w sobotę pacjenci nie mogą się umówić, na poniedziałek macie kalendarz pusty.
8. Post-launch support i iteracja. Strona nie kończy się w dniu wdrożenia. Pierwsze trzy miesiące pokazują, co działa (gdzie pacjent klika, gdzie się gubi, jakich pytań szuka), i tu zwykle są największe szybkie wygrane. Jeśli oferta nie ma określonego budżetu na poprawki po starcie albo modelu wspólnej pracy, to po starcie zostajecie sami z analityką, której nikt nie czyta.
Co dostajesz w każdym progu cenowym
W Polsce w 2026 strona kliniki mieści się realnie w czterech progach. Pokazuję, co kupujesz w każdym z nich i dla kogo to jest.
Szybkie porównanie czterech progów, jeśli wolisz mieć to wszystko na jednym ekranie:
- Do 5 000 zł, wizytówka. 1 podstrona, dane kontaktowe, mapa. Dla solo-praktyki (1-2 osoby). Zwrot: jeśli przynosi 1-2 nowych pacjentów miesięcznie, zwraca się szybciej niż w rok.
- 12 000–28 000 zł, pełna strona bez rezerwacji. 8-25 podstron, profile lekarzy, lokalne SEO, RODO + WCAG 2.1 AA, blog. Dla kliniki 5-30 osób, której recepcja jeszcze ogarnia telefony. Zwrot: 6-12 miesięcy.
- 38 000–60 000 zł, strona + maszyna akwizycji. To, co wyżej, plus rezerwacja online 24/7, przypomnienia SMS, automatyczne prośby o opinie, integracja z istniejącym EDM, bramka płatności. Dla kliniki tonącej w telefonach. Zwrot: 4-8 miesięcy (przy ok. 200 wizytach tygodniowo).
- Od 80 000 zł, platforma. Sieci klinik 50+ osób z HIS, integracja z centralnym systemem (Eskulap, AMMS, KS-SOMED), izolacja oddziałów, SLA 24/7, audit logs na skalę. Wycena indywidualna, zwrot liczony w skali kontraktów, nie pojedynczej wizyty.
Próg 1: do 5 000 zł
Jednostronicowa wizytówka. Hero, sekcja o gabinecie, lista usług, kontakt z mapą, formularz zapytania. Dla solo-praktyki (1 lekarz, 1 dentysta, 1 kosmetolog, 1 fizjoterapeuta) to wystarczająca opcja na start. Klucz: pacjent szukający w Google znajduje wasz gabinet i widzi, do kogo trafia.
Co tu się nie mieści: system rezerwacji online, więcej niż jedna lokalizacja, profile zespołu, blog, dwujęzyczność. Jeśli ktoś sprzedaje wam stronę kliniki 10-osobowej za 4 000 zł, to albo użyje gotowego szablonu (i wyglądacie jak konkurencja z 5 minut roboty), albo uciekną mu na compliance, albo i jedno, i drugie.
Wdrożenie: około 2 tygodni.
Próg 2: 12 000 – 28 000 zł
Pełna strona kliniki, 8-25 podstron. Profile lekarzy z opiniami Google, lokalne SEO, schema.org medyczna, blog, dwujęzyczność opcjonalnie. RODO-by-design w wariancie zaawansowanym, WCAG 2.1 AA z raportem zgodności (zharmonizowany standard EN 301 549, operacyjny wymóg EAA; WCAG 2.2 jako rekomendowany kierunek przyszły). Hosting w cenie przez 12 miesięcy.
Co tu się nie mieści: system rezerwacji online 24/7, przypomnienia SMS, integracja z EDM. To zostaje na fazę drugą.
Dla kogo: klinika 5-30 osób, recepcja radzi sobie z telefonami, ale strona przestaje sprzedawać. Brak opinii w Google, brak lokalnego SEO, lekarze nie wyświetlają się w wyszukiwaniu po nazwisku.
Wdrożenie: 4-6 tygodni od kick-offu.
Próg 3: 38 000 – 60 000 zł
Strona kliniki plus pełna maszyna akwizycji pacjenta. Rezerwacja online 24/7, automatyczne przypomnienia SMS i e-mail (24 godziny i 2 godziny przed wizytą), automatyczny przepływ próśb o opinię Google po wizycie, integracja z istniejącym EDM-em (jeden konektor wliczony), bramka płatności (zaliczka przy rezerwacji), audit log każdego dostępu do danych pacjenta.
Dla kogo: klinika, której recepcja tonie w telefonach. No-show wyciąga 20-30 procent z grafiku, pacjenci proszą o rezerwację online, lekarze chcą widzieć swój kalendarz w jednym miejscu.
ROI w tej kategorii: redukcja no-show o 30-50 procent (systematyczne przeglądy SMS reminders w opiece zdrowotnej, m.in. Gurol-Urganci et al., Cochrane Database 2013), dodatkowi pacjenci z lokalnego SEO i opinii Google: 10-25 procent. Dla kliniki z 200 wizytami tygodniowo i średnią wartością wizyty 350-400 zł (czyli ~3,5-4 mln zł rocznego przychodu) inwestycja zwykle zwraca się w 4-8 miesięcy. Pod warunkiem, że liczymy marżę z dodatkowych wizyt, nie sam przychód brutto.
Wdrożenie: 10-12 tygodni, plus 2-3 tygodnie konfiguracji EDM po stronie kliniki.
Próg 4: od 80 000 zł, wycena indywidualna
Sieci klinik, szpitale, podmioty 50+ osób z HIS. Wielooddziałowość, izolacja danych między oddziałami, integracja z centralnym EDM (Eskulap, AMMS, KS-SOMED, CGM CliniNet), DPIA na organizację, SLA na poziomie 24/7, audit logs na skalę.
To nie jest cena za stronę. To projekt platformy do obsługi pacjenta, w której strona jest warstwą prezentacji.
Typowy zakres dla tego progu: integracja z istniejącym HIS (najczęściej AMMS, Eskulap, KS-SOMED), oddzielne uprawnienia i widoki dla każdego oddziału, single sign-on z systemem szpitalnym, dwustopniowe DPIA (organizacja + ścieżka pacjenta), audit logs zgodne z polityką wewnętrzną, SLA z karami umownymi i zespołem dyżurnym po stronie dostawcy. Każdy taki projekt wycenia się indywidualnie, bo zakres zależy mniej od „strony”, a bardziej od stanu istniejącej infrastruktury IT i tego, ile z niej trzeba ominąć, a ile przepiąć.
Wdrożenie: 4-9 miesięcy, zależnie od skali integracji z istniejącym HIS.
Co nas wyróżnia, jeśli rozważacie EPKO
Kliniki 5-30 osób trafiają do nas najczęściej z trzech powodów. Pierwszy: kod jest wasz od pierwszego commita, baza pacjentów wisi na waszym serwerze (nie współdzielonym hostingu, nie Vercelu), domena i DNS zostają w waszych rękach. Drugi: nie wprowadzamy abonamentu na samą stronę. Płacicie raz za realizację, a opcjonalny retainer (2,9-5,9 tys. zł miesięcznie) działa tylko, jeśli chcecie pracować dalej. Trzeci: wszystko, co kosztuje w progu 3 (rezerwacja online, SMS-y, proces opinii Google, integracja z EDM), budujemy in-house. Nie podzlecamy podwykonawcom, którzy znikają po wdrożeniu.
Compliance traktujemy jako fundament, nie nagłówek. WCAG, RODO i znaczniki schema.org medyczne są wpisane w architekturę od pierwszego sprintu, nie dorabiane na koniec. Ale to nie one sprzedają wizyty. Sprzedaje je rezerwacja online dostępna o 22:00 w sobotę, przypomnienie SMS na dzień przed i opinia Google, którą wystawia zadowolony pacjent. Compliance ma was chronić, kiedy strona zaczyna realnie zarabiać.
Dlaczego oferta za 3 000 zł zwykle wraca jako przebudowa
Pytanie, które usłyszę po publikacji tego tekstu: „ale my mamy stronę za 3 000 zł i działa”. Zwykle działa do momentu, w którym przestaje.
Compliance. Europejski Akt o Dostępności obowiązuje od 28 czerwca 2025. EAA formalnie nie obejmuje usług zdrowotnych jako takich, ale obejmuje usługi e-commerce. Jeśli wasza klinika ma rezerwację online z płatnościami (zaliczki, prepay, pakiety przedpłacone), strona staje się usługą e-commerce w rozumieniu EAA, a WCAG 2.1 AA (zharmonizowany standard EN 301 549 v3.2.1) jest realnym wymogiem prawnym. Wizytówka kliniki bez płatności online jest w szarej strefie, ale dostępność i tak warto traktować jako standard, zwłaszcza w kontekście pacjentów seniorów i osób z niepełnosprawnościami. Do tego RODO-by-design dla danych pacjenta i powiązanie z NIS2 w klasyfikacji sektora zdrowotnego. Strona za 3 000 zł zwykle nie ma żadnego z tych elementów. Pierwsza kontrola Prezesa UODO i przebudowa staje się obowiązkowa.
Wyjątek dla mikroprzedsiębiorstw. EAA zwalnia mikroprzedsiębiorstwa (poniżej 10 pracowników i obrót poniżej 2 mln EUR) z części obowiązków dotyczących świadczenia usług. Solo gabinet i klinika 1-9 osób często mieszczą się w tej kategorii. To nie znaczy, że dostępność nie ma dla was znaczenia (ma, zwłaszcza dla pacjentów seniorów i osób z niepełnosprawnościami, którzy stanowią znaczącą część odbiorców medycyny prywatnej), tylko że formalne ryzyko regulacyjne jest mniejsze. Większe podmioty tego wyłączenia nie mają i muszą trzymać pełną zgodność z EAA i EN 301 549.
Skala bazy pacjentów. Klinika rośnie. Po roku dochodzi pięć nowych specjalizacji, druga lokalizacja, blog, dwujęzyczność, pakiety zdrowotne, formularz dla pacjentów NFZ. Nie chodzi o wydajność — 200 czy 2 000 wizyt dziennie to dla porządnie zbudowanej strony nadal nic. Chodzi o to, że strony zbudowane na sztywnym szablonie z 2018 roku nie pozwalają tego dodać bez przepisywania szablonu od środka. Profil nowego lekarza wymaga ingerencji w kod, SEO sypie się przy drugiej lokalizacji, formularz RODO trzeba dorabiać ręcznie pod każdą nową usługę. Po drugim takim cyklu okazuje się, że taniej jest zbudować od zera.
Brak własności kodu. Tania strona zwykle używa gotowych pluginów (WordPress plus bookings plugin) albo jest zbudowana na platformie, której dostawca trzyma w ręku wasz DNS i bazę pacjentów. Kiedy chcecie zmienić dostawcę, okazuje się, że dane są w zamkniętym formacie. Migracja kosztuje więcej niż druga realizacja.
Brak integracji z EDM. Rezerwacja online, która nie synchronizuje się z kalendarzem recepcji, to dla recepcji więcej pracy, nie mniej. Po dwóch miesiącach recepcja sama wyłącza rezerwację, „bo mi to bardziej przeszkadza, niż pomaga”. Strona została, funkcja umarła.
Mechanika tego jest prosta: rezerwacja bez sprzężenia z EDM to system z otwartą pętlą. Recepcja kompensuje brak informacji pracą ręczną, czyli przepisuje rezerwacje, dzwoni z potwierdzeniem, ręcznie wyłapuje konflikty terminów, koryguje, kiedy lekarz odwołuje wizytę z dnia na dzień. Przy 50 wizytach tygodniowo to jeszcze działa. Przy 300 wizytach tygodniowo koszt operacyjny tej kompensacji (dwie osoby na recepcji zamiast jednej, rosnąca liczba reklamacji „bo coś źle zapisano”) jest większy niż koszt domknięcia pętli przez porządną integrację. Tania strona przesuwa ten koszt z budżetu IT do budżetu HR. Zwykle dyrektor zauważa to dopiero, kiedy musi zatrudnić trzecią osobę.
Brak procesu zbierania opinii Google. Klinika z 30 opiniami i średnią 4,7 zarabia więcej niż klinika z 3 opiniami i średnią 5,0. Bez automatycznego procesu po wizycie (e-mail lub SMS z prośbą o opinię, link wprost do Google Business Profile), opinie nie rosną. Bez opinii Google Maps nie podnosi was w wynikach lokalnych.
Nie chodzi o to, że tania strona jest sama w sobie zła. Chodzi o to, że jeśli kupujesz stronę kliniki za 3 000 zł, kupujesz ją na rok lub dwa. Po tym czasie cykl powtarza się. Trzy lata, trzy realizacje, łącznie 12-15 tysięcy złotych za rozwiązania, które się nawzajem zastępują. Można od razu zainwestować w jedną realizację 12-18 tysięcy, która wytrzyma 5 lat.
Co realnie zwiększa rezerwacje
Cztery elementy, których brak jest największą przyczyną utraty pacjentów w prywatnej medycynie w Polsce w 2026 roku.
1. Rezerwacja online dostępna 24/7. Pacjent, który chce się umówić wieczorem, nie zadzwoni rano. Albo umawia się gdzie indziej, albo zapomina. ZnanyLekarz i Booksy działają głównie na modelu abonamentowym (kilkaset złotych miesięcznie per lekarz lub per lokalizacja), do tego opłaty za wyróżnienia w wynikach wyszukiwania. Co istotniejsze, baza pacjentów zostaje u nich, nie u was. Własny system to wyższy koszt jednorazowy, ale przy 150-250 wizytach miesięcznie roczny koszt zwykle wyrównuje się z abonamentem, a po dwóch latach jest wyraźnie taniej. Plus pełna kontrola nad relacją z pacjentem.
2. Automatyczne przypomnienia SMS i e-mail. No-show w prywatnej medycynie zwykle mieści się w przedziale 15-30 procent (dane branżowe; brak jednego ogólnopolskiego badania dla sektora prywatnego). Przypomnienie SMS 24 godziny i 2 godziny przed wizytą redukuje no-show o 30-50 procent (systematyczne przeglądy, m.in. Gurol-Urganci et al., Cochrane Database 2013). Dla kliniki z 200 wizytami tygodniowo to 12-30 dodatkowych wizyt tygodniowo. Przy średniej wartości wizyty 250 zł czyli 3-7 tysięcy złotych dodatkowego przychodu tygodniowo.
3. Automatyczne prośby o opinię Google po wizycie. Pacjent, który właśnie wyszedł zadowolony, jest gotów napisać opinię, jeśli mu o tym przypomnimy. Pacjent, który wyszedł trzy dni temu, już zapomniał. Automatyczny proces: e-mail lub SMS w ciągu 6 godzin po wizycie, link wprost do Google Business Profile, krótki tekst. Klinika, która konsekwentnie zbiera opinie przez 6 miesięcy, poprawia widoczność lokalną i często wchodzi do top 3 w mniej konkurencyjnych frazach lokalnych (mniejsze miasta, niszowe specjalizacje). W konkurencyjnym warszawskim Mokotowie same opinie nie wepchną was na top 3 — local pack to mieszanka proximity, relevance i prominence — ale poprawa o 3-5 pozycji w sześć miesięcy jest realna.
4. Lokalne SEO z markupem medycznym. Dla strony kliniki jako instytucji użyj MedicalBusiness plus MedicalSpecialty i AggregateRating. Dla profili indywidualnych lekarzy Physician (klasa wciąż używana, choć w wielu wdrożeniach łączona z MedicalBusiness jako klasą podstawową dla całej instytucji). Plus wpisy na profilu Google Business Profile, godziny pracy, zdjęcia. Pacjent szukający „kardiolog Mokotów” widzi was na mapie Google z opiniami i godzinami.
W kolejności wpływu na liczbę rezerwacji: rezerwacja online, potem przypomnienia SMS, potem opinie Google, potem lokalne SEO. RODO, WCAG, certyfikaty bezpieczeństwa są fundamentem, którego brak was kosztuje (kontrola, kara, wykluczenie z konkursów). Bez maszyny akwizycji opisanej wyżej fundament nie generuje przychodu.
Jak rozmawiać z dostawcą
Osiem pytań, które warto zadać przed podpisaniem umowy.
- Czy dostanę dostęp do kodu repozytorium od pierwszego commita?
- Na jakim hostingu wisi strona i czy mogę ją przenieść, kiedy chcę?
- Czy w cenie jest WCAG 2.1 AA z raportem zgodności (nie deklaracja, raport z testem manualnym, nie tylko Lighthouse)? Czy dostawca zna różnicę między WCAG 2.1 jako prawnym benchmarkiem EAA a WCAG 2.2 jako standardem rekomendowanym?
- Jak wygląda compliance z RODO: audit log, retencja, DPIA, lista subprocessorów?
- Czy mam swoją bazę pacjentów i czy mogę ją wyeksportować w formacie standardowym?
- Co jest w cenie post-launch supportu i ile trwa?
- Czy jest gotowy proces zbierania opinii Google po wizycie?
- Jak liczy się no-show i co system robi, żeby go zredukować?
Jeśli dostawca odpowiada „tak” na każde pytanie bez zatrzymania, dopytaj o szczegóły. Jeśli odpowiada „no, w sumie to da się dorobić”, to znaczy, że nie jest w cenie. Jeśli odpowiada „nie wiemy, nigdy tego nie robiliśmy”, to też informacja — lepiej ją mieć przed podpisaniem. Jeśli któreś z tych pytań zostawiło ci niepewność i chcesz to z kimś przegadać, napisz do mnie. Krótka rozmowa o waszym przypadku, bez prezentacji sprzedażowej.
Zamiast podsumowania
Strona kliniki kosztuje tyle, ile kosztuje, bo trzeba w nią włożyć osiem rzeczy: treść, lokalne SEO, system rezerwacji, compliance (RODO plus WCAG), profile lekarzy z opiniami, hosting i backupy, monitoring uptime, post-launch support. Tania oferta zwykle ma jedno albo dwa z tych ośmiu. Reszta okazuje się brakiem później, kiedy klinika rośnie albo kiedy pierwsza kontrola pyta o dokumenty.
Najsensowniejszy próg dla kliniki 5-30 osób to 12-28 tysięcy złotych za pełną stronę bez rezerwacji online, plus 38-60 tysięcy za pełną maszynę akwizycji z rezerwacją, SMS-ami i opiniami Google. Te liczby zwracają się w 4-8 miesięcy, jeśli klinika ma 150+ wizyt tygodniowo i liczymy marżę z dodatkowych wizyt, nie sam przychód brutto.
Jeśli chcecie wejść w czwarty kwartał 2026 z gotową rezerwacją online (czyli złapać szczyt jesienny w medycynie), warto policzyć: 10-12 tygodni wdrożenia progu 3 plus 2-3 tygodnie konfiguracji EDM po stronie kliniki oznaczają, że decyzja zapada w lipcu albo wcześniej. Później planujcie wdrożenie pod Q1 2027.
Jeśli nie wiesz, w którym progu mieści się wasza klinika, masz dwie ścieżki. Bezpłatny skan automatyczny w 48 godzin pokaże główne braki — WCAG, RODO, performance, schema.org. To krótki PDF z najważniejszymi czerwonymi flagami, lead-magnet, nie pełna analiza. Drugi wariant, jeśli chcecie pójść głębiej, opisuję niżej.
Jeśli wolisz konkretną wycenę szybciej
Audyt strony kliniki za 4 900 zł. Raport w dwa tygodnie: ręczna analiza biznes-SEO-compliance-UX, plan naprawy z wyceną kolejnych kroków, godzinna rozmowa ze mną. Cena audytu odliczana w 100 procentach od ceny pakietu, jeśli zdecydujecie się na dalszą współpracę w ciągu 60 dni. Zobacz, jak to wygląda, albo umów ze mną krótką rozmowę. Odpowiadam osobiście w 24 godziny.


