Przejdź do treści

Strona fundacji w Google Ad Grants: limity i jak ich nie tracić

Google Ad Grants daje fundacji do 329 dolarów dziennie na reklamy w wyszukiwarce, ale konto łatwo stracić. Zbieram aktualne zasady programu, skutki ich złamania i to, co musi być zrobione po stronie witryny i pomiaru konwersji.

Patryk KorzeniowskiID 0001 · CEO12 min czytania
Kobieta w szarym swetrze wita uściskiem dłoni starszego mężczyznę, który właśnie przyszedł do jasnej sali pełnej roślin

Google Ad Grants to jeden z niewielu prezentów, które naprawdę coś zmieniają w małej fundacji: reklamy w wyszukiwarce Google warte do około 10 000 dolarów miesięcznie, bez opłat. Łatwo go jednak stracić albo zmarnować, i dzieje się to zwykle na jeden z dwóch sposobów. W pierwszym fundacja dostaje grant, uruchamia kampanię i po kilku miesiącach konto jest wyłączone, bo nikt nie pilnował zasad. W drugim konto formalnie działa, ale wydaje ułamek kwoty, a z tego, co wydaje, nie wynika nic, co dałoby się policzyć.

W obu przypadkach problem rzadko leży w samych reklamach. Leży w stronie, na którą te reklamy prowadzą, i w pomiarze, którego Google wymaga. Piszę ten tekst, żeby zebrać w jednym miejscu, jakie są dziś zasady programu, co grozi za ich złamanie i co po stronie witryny musi być zrobione, żeby grant nie przepadł. Wszystkie liczby sprawdziłem w październiku 2026 w pomocy Google. Google zmienia te zasady co jakiś czas, więc zanim coś ustawisz, zajrzyj do źródeł na końcu.

Jedno zastrzeżenie na początek. Nie jesteśmy agencją reklamową i nie prowadzimy kampanii Google Ads. Budujemy strony i ustawiamy pomiar, a samą kampanią zajmuje się fundacja albo jej agencja. Ten podział ma sens, bo spora część wymogów programu dotyczy właśnie witryny i pomiaru.

Kto w Polsce może dostać Ad Grants

Ad Grants to część programu Google for Nonprofits. Żeby do niego wejść, organizacja musi przejść weryfikację u partnera Google. Dla Polski jest nim Goodstack: to on sprawdza, czy fundacja istnieje, działa non-profit i czy osoba składająca wniosek ma prawo ją reprezentować. W praktyce oznacza to wpis w KRS i dane, które się z nim zgadzają.

Według aktualnych kryteriów dla Polski zakwalifikować się mogą:

  • stowarzyszenia,
  • fundacje,
  • organizacje pożytku publicznego,
  • organizacje religijne.

Wykluczone są instytucje rządowe i państwowe, szpitale i placówki ochrony zdrowia oraz szkoły i uczelnie. Ważny wyjątek: jeśli przy szpitalu czy uczelni działa osobna fundacja albo dział charytatywny, on może się zakwalifikować. Organizacja musi też zaakceptować dodatkowe warunki programu Google for Nonprofits.

Sama weryfikacja to dopiero pierwszy krok. Do Ad Grants trzeba jeszcze złożyć osobny wniosek, a Google przy nim ocenia stronę internetową. O tym niżej, bo właśnie na tym etapie odpada sporo organizacji.

Ile jest pieniędzy i gdzie są limity

Grant to nie przelew, tylko kredyt na reklamy w konkretnym, ograniczonym kształcie. Według opisu programu na stronie Google:

  • budżet dzienny to 329 dolarów, co daje mniej więcej 10 000 dolarów miesięcznie,
  • reklamy wyświetlają się tylko w wynikach wyszukiwania Google i są to reklamy tekstowe. Bez banerów, bez YouTube, bez reklam w aplikacjach,
  • obowiązuje limit stawki 2 dolarów za kliknięcie przy ręcznym ustalaniu stawek.

Z tym ostatnim limitem wiąże się najważniejszy wyjątek. Jeśli kampania korzysta z automatycznych strategii nastawionych na konwersje, czyli Maksymalizacji liczby konwersji, Docelowego CPA albo Docelowego ROAS, system może licytować powyżej 2 dolarów, gdy wyniki konta to uzasadniają. Tak to opisuje pomoc Google w poradach dla uczestników programu. W praktyce oznacza to, że bez działającego pomiaru konwersji fundacja konkuruje o kliknięcia z ręką związaną limitem i często nie jest w stanie wydać nawet części grantu.

Zasady, których pilnuje Google

Zasady programu są rozpisane w kilku dokumentach: zasadach zarządzania kontem, zasadach kampanii opartych na misji i zasadach dotyczących witryn. Poniżej zbieram to, co obowiązuje dziś.

Zasady zarządzania kontem:

  1. Współczynnik klikalności co najmniej 5% miesięcznie, liczony dla całego konta. Współczynnik klikalności (CTR) to odsetek osób, które kliknęły reklamę, spośród tych, którym się wyświetliła. Jeśli konto nie osiągnie 5% przez dwa kolejne miesiące, zostaje tymczasowo wyłączone.
  2. Prawidłowe śledzenie konwersji i co najmniej jedna konwersja miesięcznie. Konwersja to działanie, które ma dla fundacji znaczenie: darowizna, zgłoszenie wolontariusza, zapis do newslettera, podpisana petycja, wysłany formularz, telefon do organizacji. Czas spędzony na stronie czy wejście na stronę główną możesz mierzyć, ale nie wolno ich liczyć jako konwersji.
  3. Strategia stawek oparta na konwersjach dla kont założonych 22 kwietnia 2019 lub później: Maksymalizacja liczby konwersji, Maksymalizacja wartości konwersji, Docelowy CPA albo Docelowy ROAS. Na start można użyć Maksymalizacji liczby kliknięć, żeby zebrać pierwsze dane, ale Google wprost pisze, że trzeba jak najszybciej przejść na strategię nastawioną na konwersje.
  4. Właściwe kierowanie geograficzne. Reklamy mają się wyświetlać tam, gdzie ktoś realnie skorzysta z pomocy fundacji albo ją wesprze. Fundacja działająca w jednym mieście nie powinna kierować reklam na cały świat.
  5. Co najmniej dwa różne linki do podstron (czyli dodatkowe odnośniki pod reklamą prowadzące do innych podstron).
  6. Odpowiedź na ankietę programu. Google regularnie wysyła ankietę do uczestników. Brak odpowiedzi kończy się wyłączeniem konta.

Przez lata standardem była też struktura: co najmniej dwie grupy reklam w kampanii i co najmniej dwie reklamy w grupie. W aktualnym tekście zasad zarządzania kontem tych wymogów już nie znalazłem, natomiast przewodnik Google po zgodności z zasadami nadal wspomina o dwóch grupach reklam w kampanii. Taka struktura i tak jest rozsądna, więc nie warto z niej rezygnować.

Zasady kampanii opartych na misji, czyli dotyczące słów kluczowych:

  • Bez jednowyrazowych słów kluczowych. Wyjątki to własna nazwa organizacji, rozpoznane choroby, skróty i krótka lista wyjątków prowadzona przez Google.
  • Bez zbyt ogólnych słów kluczowych. Google podaje przykłady w rodzaju „darmowe filmy” czy „e-booki”. Samodzielna nazwa innej organizacji, miejsca, wydarzenia historycznego czy osoby też odpada.
  • Bez słów kluczowych z wynikiem jakości 1 lub 2. Wynik jakości (Quality Score) to ocena Google w skali od 1 do 10, która mówi, jak dobrze słowo kluczowe, reklama i strona docelowa pasują do siebie i do tego, czego szuka człowiek. Takie słowa trzeba wstrzymać, a Google radzi ustawić regułę, która zrobi to automatycznie.
  • Reklamy i słowa kluczowe mają wynikać z misji organizacji i jej programów.

Zwróć uwagę, że wynik jakości zależy między innymi od strony docelowej. To jest pierwsze miejsce, w którym witryna wprost decyduje o tym, czy konto jest zgodne z zasadami.

Co się dzieje, gdy konto złamie zasady

Google nie zawsze ostrzega. Zasady mówią wprost, że konto naruszające zasady programu może zostać zawieszone automatycznie i bez powiadomienia. Słowa kluczowe niezgodne z zasadami kampanii opartych na misji są wstrzymywane automatycznie.

Wyłączenie nie jest wyrokiem. Żeby konto wróciło, trzeba najpierw naprawić to, co było przyczyną, a potem złożyć wniosek o przywrócenie przez formularz wskazany w pomocy Google. Przy wyłączeniu za brak odpowiedzi na ankietę wystarczy na nią odpowiedzieć. Czasu rozpatrzenia wniosku Google w zasadach nie podaje, więc nie zakładaj, że konto wróci w kilka dni.

Brak konwersji to przy tym zwykle problem strony, a nie reklam: formularz nie wysyła sygnału, podziękowanie nie ma osobnego adresu, baner zgód blokuje wszystko albo nie blokuje niczego.

Strona, którą Google zaakceptuje

Zasady dotyczące witryn obowiązują już przy wniosku i przez cały czas trwania grantu. Oto, czego Google wymaga.

  • Własna domena. Fundacja musi być właścicielem domeny, na którą prowadzą reklamy, i mieć nad nią kontrolę administracyjną. Domena nie może przekierowywać na profil w mediach społecznościowych ani na stronę zewnętrznej platformy. Końcówka nie musi być .org, ważne jest, kto kontroluje domenę.
  • HTTPS na całej stronie, z automatycznym przekierowaniem z adresów http na https.
  • Treść, która coś znaczy. Dużo własnej, oryginalnej treści związanej z misją. Google wymienia, czego unikać: stron z kilkoma zdaniami, skopiowanych tekstów, stron „w budowie” i sytuacji, w której główna treść siedzi w plikach PDF zamiast na stronach.
  • Jasno opisana misja i działalność. Co robi fundacja, dla kogo i jak. Google zaleca pokazać adres i numery rejestrowe organizacji. W Polsce naturalnie będzie to numer KRS, a do tego NIP i REGON.
  • Działające linki i czytelna nawigacja. Zepsute odnośniki, wewnętrzne i zewnętrzne, trzeba naprawić. Przycisk darowizny musi działać.
  • Szybkie ładowanie na różnych urządzeniach. Google sam odsyła do PageSpeed Insights.
  • Poprawne działanie na telefonach i tabletach.
  • Działalność komercyjna tylko w tle. Sprzedaż związana z misją jest dopuszczalna, jeśli jasno opisujesz, na co idą pieniądze. Strona nie może natomiast zawierać nadmiaru reklam innych firm (na przykład z Google AdSense) ani służyć głównie do odsyłania ruchu przez linki partnerskie.
  • Darowizny przez bezpieczną stronę przeznaczoną do wpłat.

Na tej liście jest kilka pułapek, które widujemy w praktyce. Fundacja ma stronę na darmowym kreatorze z jego subdomeną, więc nie jest właścicielem domeny. Sprawozdania i opis projektów są tylko w PDF-ach. Stara podstrona projektu sprzed pięciu lat prowadzi do nieistniejących adresów. Przycisk „Wesprzyj” otwiera stronę operatora płatności, który zmienił adres. Żadna z tych rzeczy nie wymaga przebudowy całej witryny, ale każda może zatrzymać wniosek.

Osobna strona docelowa dla każdej kampanii

Częsty błąd: wszystkie reklamy prowadzą na stronę główną. Ktoś wpisuje w Google „wolontariat z seniorami w Lublinie”, klika reklamę i ląduje na stronie, która mówi o wszystkim po trochu. Wraca do wyników wyszukiwania. Google to widzi w ocenie strony docelowej, wynik jakości spada, a razem z nim szansa na 5% CTR.

Dlatego dla każdej kampanii, a najlepiej dla każdej grupy reklam, warto mieć stronę, która odpowiada dokładnie na to, czego szukał człowiek:

  • jedno zadanie na stronie: zgłoś się jako wolontariusz, wesprzyj zbiórkę na konkretny cel, zapisz się na warsztat,
  • nagłówek, który powtarza intencję z wyszukiwania, bez marketingowych zagadek,
  • konkret: kogo dotyczy, gdzie, kiedy, co się stanie po wysłaniu formularza,
  • krótki formularz, który działa na telefonie i nie pyta o nic, czego nie potrzebujesz,
  • strona podziękowania pod własnym adresem. To z pozoru drobiazg, a bardzo ułatwia rzetelne liczenie konwersji.

Pomiar konwersji zgodny z prawem w UE

Tu wymagania Google spotykają się z europejskim prawem i warto to zrobić porządnie, bo pół roku pracy na złym pomiarze to pół roku decyzji podjętych na złych liczbach.

Najpierw zgoda. W Polsce zapisywanie i odczytywanie informacji w urządzeniu użytkownika, czyli ciasteczka i podobne technologie, reguluje art. 399 Prawa komunikacji elektronicznej, obowiązującego od 10 listopada 2024. Co do zasady potrzebna jest uprzednia zgoda, a bez niej mogą działać tylko pliki niezbędne do świadczenia usługi, o którą użytkownik prosi. Ciasteczka reklamowe i analityczne Google do tej kategorii nie należą. Do tego dochodzi polityka Google dotycząca zgody użytkowników z UE: jeśli korzystasz z produktów Google, musisz uzyskać zgodę tam, gdzie wymaga jej prawo, zapisywać decyzje, dać łatwą możliwość wycofania zgody i jasno opisać, kto zbiera dane.

Potem Tryb uzyskiwania zgody (Consent Mode v2). To mechanizm Google, który przekazuje tagom Google Ads i Google Analytics informację o decyzji odwiedzającego. Wersja druga dodała dwa sygnały: zgodę na wysyłanie danych użytkownika do Google w celach reklamowych i zgodę na personalizację reklam. Bez tych sygnałów Google ogranicza funkcje reklamowe i pomiarowe dla osób z Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Google opisuje dwa warianty:

  • podstawowy: tagi Google nie ładują się w ogóle, dopóki odwiedzający nie wybierze czegoś w banerze. Bez zgody do Google nie trafia nic,
  • zaawansowany: tagi ładują się od razu z ustawieniem „brak zgody” i wysyłają do Google sygnały bez ciasteczek, z których Google modeluje brakujące konwersje.

Wariant zaawansowany daje dokładniejsze liczby, ale coś trafia do Google, zanim odwiedzający podjął decyzję. Oceń to razem z osobą odpowiedzialną za ochronę danych w fundacji. Wariant podstawowy jest bezpieczniejszym punktem wyjścia.

Jakie narzędzie. Konwersja musi trafić do konta Google Ads. Możesz ją zbierać tagiem Google Ads albo zaimportować z Google Analytics 4. Narzędzia analityczne bez ciasteczek, jak Umami czy Plausible, dobrze sprawdzają się do własnej analityki fundacji, ale same z siebie nie przekażą konwersji do Google Ads, więc wymogu programu za Ciebie nie spełnią. W praktyce często działa połączenie: lekka analityka bez ciasteczek do codziennego patrzenia na stronę i tag Google tylko tam, gdzie jest potrzebny do konwersji, uruchamiany po zgodzie.

Baner zgód, który nie psuje strony. Przyciski „Akceptuję” i „Odrzucam” na tym samym poziomie i tej samej wielkości. Baner, który da się obsłużyć klawiaturą i czytnikiem ekranu. Baner, który nie zasłania na telefonie formularza darowizny. I sprawdzenie po wdrożeniu, czy po odrzuceniu zgody tagi naprawdę się nie odpalają, bo zdarza się, że jednak działają.

Polityka prywatności, która mówi prawdę. Jeśli na stronie działa tag Google Ads, polityka powinna o tym mówić: jaki cel, jaka podstawa, kto jest odbiorcą danych.

Szybkość i dostępność w tle

Szybkość ma tu dwa wymiary. Wprost, bo zasady dotyczące witryn wymagają szybkiego ładowania. I pośrednio, bo wolna strona docelowa pogarsza ocenę jej jakości, a więc wynik jakości słów kluczowych. Przyczyny, które widujemy, są zwykle przyziemne: zdjęcia prosto z aparatu, kilkanaście wtyczek, ciężkie osadzone filmy. Zacznij od PageSpeed Insights dla wersji mobilnej strony docelowej, a nie tylko strony głównej.

Dostępność nie jest wymogiem Ad Grants, ale idzie w parze ze wszystkim powyżej. Strona z czytelnymi nagłówkami, opisanymi polami formularza i dobrym kontrastem lepiej działa dla każdego, kto przyjdzie z reklamy, a o dostępność coraz częściej pytają też grantodawcy. Szerzej pisałem o tym w tekście o WCAG 2.2 dla fundacji w 2026.

Krótka lista do sprawdzenia przed wnioskiem

Jeśli chcesz w godzinę sprawdzić, czy strona jest gotowa, przejdź tę listę:

  1. Czy domena należy do fundacji i czy masz dostęp do jej panelu?
  2. Czy każda podstrona otwiera się przez https, także stare adresy?
  3. Czy z pierwszego ekranu strony głównej widać, czym zajmuje się fundacja?
  4. Czy w stopce jest adres, KRS, NIP i dane kontaktowe?
  5. Czy żaden link nie prowadzi donikąd, a przycisk darowizny działa?
  6. Czy treść projektów jest na stronach, a nie tylko w PDF-ach?
  7. Czy na stronie nie ma reklam innych firm ani linków partnerskich?
  8. Czy strona dobrze działa i szybko się ładuje na telefonie?
  9. Czy masz osobne strony docelowe dla planowanych kampanii, każdą ze stroną podziękowania?
  10. Czy baner zgód działa, a po odrzuceniu tagi reklamowe milczą?

Co dalej

Jeśli fundacja przygotowuje się do wniosku o Ad Grants albo konto zostało wyłączone i podejrzewasz, że chodzi o stronę lub pomiar, napisz do mnie przez formularz kontaktowy. Przejrzymy witrynę pod kątem zasad programu i podpowiemy, co poprawić najpierw. Rozmowę o zakresie prowadzę ja, a strony docelowe, baner zgód i pomiar konwersji buduje zespół. Kampanie zostają po stronie fundacji albo jej agencji. Więcej o tym, co budujemy dla organizacji pozarządowych, znajdziesz na stronie dla fundacji, gdzie możesz też zamówić bezpłatny raport z dostępności swojej strony.

Najczęściej zadawane pytania

Ile pieniędzy daje Google Ad Grants?

Do 329 dolarów dziennie na reklamy tekstowe w wyszukiwarce Google, co daje mniej więcej 10 000 dolarów miesięcznie. Przy ręcznych stawkach obowiązuje limit 2 dolarów za kliknięcie, a strategie nastawione na konwersje mogą licytować wyżej, jeśli wyniki konta to uzasadniają.

Czy polska fundacja może dostać Ad Grants?

Tak. Fundacje, stowarzyszenia, organizacje pożytku publicznego i organizacje religijne mogą przystąpić do Google for Nonprofits po weryfikacji przez Goodstack, partnera Google dla Polski. Wykluczone są instytucje państwowe, szpitale i placówki ochrony zdrowia oraz szkoły i uczelnie, chyba że chodzi o ich osobną fundację lub dział charytatywny.

Dlaczego Google wyłączył konto Ad Grants?

Najczęściej przez współczynnik klikalności poniżej 5% przez dwa kolejne miesiące, brak co najmniej jednej prawidłowej konwersji w miesiącu, strategię stawek niezgodną z zasadami albo brak odpowiedzi na ankietę programu. Po naprawieniu przyczyny można złożyć wniosek o przywrócenie konta.

Czy do Ad Grants trzeba mieć Google Analytics?

Nie musi to być Google Analytics, ale konwersja musi trafić do konta Google Ads. Możesz ją zbierać tagiem Google Ads albo zaimportować z GA4. Narzędzia bez ciasteczek, jak Umami czy Plausible, nie przekażą konwersji do Google Ads same z siebie. Niezależnie od narzędzia w Polsce potrzebna jest zgoda na ciasteczka reklamowe i analityczne.

Jakie wymagania musi spełniać strona fundacji?

Własna domena, HTTPS na całej stronie, dużo oryginalnej treści o misji, opis działalności z danymi organizacji, działające linki i przycisk darowizny, szybkie ładowanie, poprawne działanie na telefonach i brak nadmiaru reklam innych firm czy linków partnerskich. Sprzedaż jest dopuszczalna, jeśli wspiera misję i jasno opisujesz, na co idą pieniądze.

Źródła

  1. Google for Nonprofits, Kryteria uczestnictwa: Polska
  2. Google Ad Grants, programme details
  3. Google for Nonprofits, Ad Grants account management policy
  4. Google for Nonprofits, Mission-based campaigns policy
  5. Google for Nonprofits, Ad Grants policy compliance guide
  6. Google for Nonprofits, Ad Grants tips for success
  7. Google for Nonprofits, Website policy
  8. Google Ads Help, About consent mode
  9. Google, EU user consent policy
  10. Ustawa z dnia 12 lipca 2024 r. Prawo komunikacji elektronicznej (Dz.U. 2024 poz. 1221), art. 399

Chcesz to wdrożyć u siebie?

Porozmawiajmy o Twojej firmie.

Więcej z bloga

Wszystkie wpisy